Tygodnik lokalny powiatu nakielskiego

Mrocza

„Armia to fajna życiowa przygoda”

 

Po prawej mjr. rezerwy Jarosław Odrobiński

Od prawej mjr. rezerwy Jarosław Odrobiński

Zapraszamy na rozmowę z mjr. rezerwy Jarosławem Odrobińskim z Mroczy. Opowiedział on naszej gazecie o swojej przygodzie z armią, o motywach wstąpienia do wojska oraz o tym, czym dzisiaj jest myśl patriotyczna. Czytaj dalej

Chciał wysadzić w powietrze blok mieszkalny

Butla gazowa, która mogła być przyczyną tragedii

Butla gazowa, która mogła być przyczyną tragedii

We wtorek, 1 października, do Wyrzy (gm. Mrocza) została ściągnięta wyjątkowo duża liczba osób reprezentujących służby mundurowe. Jeden z mieszkańców bloku mieszkalnego w tej miejscowości groził, że wysadzi w powietrze budynek, w którym mieszkał. Jak poinformowała policja, zagrożenia wybuchem nie było. Pozostaje pytanie o motywy czynu 63-latka z Wyrzy, który teraz odpowie za swoje postępowanie. Czytaj dalej

Pamięć historyczna i inwestycje

 

Radny Jarosław Odrobiński

Radny Jarosław Odrobiński

Radny mroteckiej Rady Miejskiej Jarosław Odrobiński złożył na ręce burmistrza Mroczy Leszka Klesińskiego kilka wniosków budżetowych. Dwa z nich dotyczą tzw. pamięci historycznej. Dwa związane są z inwestycjami. Jeden jest perspektywiczną wizją zagospodarowania Jeziora Hetmańskiego. Czytaj dalej

Policjanci w Przedszkolu Miejskim w Mroczy

Przedszkolaki bardzo chętnie przymierzały policyjne czapki i pozowały w nich do zdjęć

Przedszkolaki bardzo chętnie przymierzały policyjne czapki i pozowały w nich do zdjęć

Wrzesień w przedszkolu jest miesiącem, w którym szczególny nacisk kładziony jest na bezpieczeństwo. Dlatego przedszkolaki z Przedszkola Miejskiego w Mroczy miały okazję spotkać się z policjantem.
W czwartek, 12 września, do Przedszkola Miejskiego w Mroczy przybył st. asp. Tomasz Wawrzyniak z Komendy Powiatowej Policji w Nakle, który jest jednocześnie tatą jednego z przedszkolaczków. Czytaj dalej

Ich kariera muzyczna trwa już kilka lat

szubin 30.10.2010

VeiN podczas próby

Nakielski Czas: Od kiedy istniejecie? Kto pierwszy wystąpił z propozycją założenia zespołu? Czyj był ten pomysł?
VeiN: Sama propozycja założenia zespołu powstała pod koniec 2006 r., a wyszli z nią nasi gitarzyści – Tadeusz Żak i Kamil Woźniak. Następnie zaangażował się w to także Łukasz Odrobiński, podejmując się gry na perkusji, a nasz skład uzupełnił w 2007 r. basista Tomasz Klafetka. Niestety, musiał on po dwóch latach opuścić zespół. Prócz niego był, ale musiał od nas odejść Adam Biniakowski. Obecnie jesteśmy w składzie trzyosobowym – Tadeusz, Kamil, Łukasz.

NCz: Powiedzcie nam coś o sobie. Po ile macie lat? Kilka słów o rodzinie no i pasje… są jakieś inne niż muzyczne?
VeiN: Mamy po 23 lata. Od urodzenia mieszkamy w Mroczy. Tadeusz studiuje technologię chemiczną na Politechnice Gdańskiej, Kamil budownictwo w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy, natomiast Łukasz historię i wojskoznawstwo na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mamy szerokie zainteresowania. Nie tylko muzyczne – motoryzacja, powieści science-fiction, sport. Każdy realizuje się w kierunku studiów, jakie wybrał i w towarzyszącym im zajęciom.

NCz: Kto lub co było inspiracją połączenia ze sobą talentów czterech różnych muzyków?
VeiN: Inspiracją była niewątpliwie fascynacja takimi zespołami jak: Metallica, Nirvana, Myslovitz. Chcieliśmy również tworzyć własną muzykę i teksty. Do naszych ulubionych wykonawców należą: Red Hot Chili Peppers, Metallica, Nirvana, System of a Down, Trivium, Muse, Bullet for My Valentine, Apocalyptica.

NCz: Dlaczego w waszej grupie nie ma solisty?
VeiN: Nieraz zastanawialiśmy się nad kwestią wokalu w naszej grupie. Współpracowaliśmy nawet z kilkoma osobami, jednak nasza przygoda z różnych względów zwykle kończyła się tylko na próbach.
NCz: Powiedzcie kilka słów o tym, jakie były początki istnienia zespołu? Gdzie odbywały się wasze pierwsze, wspólne próby.
VeiN: Początki były trudne. Brakowało funduszy na odpowiedni sprzęt muzyczny, o który każdy musiał zadbać we własnym zakresie. Dopiero po jego skompletowaniu mogły odbywać się konkretne próby w domach bądź też garażach członków zespołu. W tym względzie do dnia dzisiejszego nic nie uległo zmianie, pojedyncze odbyły się w ośrodku kultury w Mroczy.

NCz.: Kiedy zagraliście swój pierwszy koncert?
VeiN: Zaczęliśmy grać w 2008 roku przy okazji „osiemnastkowych” imprez naszych znajomych, jak i własnych.

NCz: Zaczęliście grać w zespole dla sławy? Pieniędzy? Zabicia wolnego czasu? Co było priorytetem grupy?
VeiN: Przede wszystkim zaczęliśmy grać w zespole dla własnej przyjemności. Nadal czujemy satysfakcję z tego, co robimy i chcemy to robić dalej. Priorytetem było stworzenie autorskiego materiału, a zarazem rozwijanie własnych umiejętności.

NCz: Jakie jest wasze największe marzenie związane z zespołem VeiN?
VeiN: Największe marzenie? Hmm… naszym największym marzeniem jest chyba to, by zespół przetrwał trapiące nas trudności personalne i dalej koncertował. Fajnie byłoby też zrobić po drodze jakieś demo.

NCz: Jak często macie okazję występować?
VeiN: W pierwszym okresie działalności naszego zespołu dawaliśmy koncert średnio co 2 miesiące. Niestety, to się zmieniło. Każdy z nas podjął studia w innych miastach. To znacznie utrudniło nam kolejne próby i… ewentualne występy.

NCz: Czym kierujecie się, wychodząc na scenę?
VeiN: Odpowiedź jest prosta. Wychodzimy po to, by zagrać dobry koncert!

NCz: Największe osiągnięcie zespołu VeiN to waszym zdaniem… ?
VeiN: Naszym zdaniem chyba największym osiągnięciem zespołu był występ na żywo w TVP Bydgoszcz w programie „Cafe Lato” w 2010 roku poświęconym gminie Mrocza z udziałem m.in. poprzedniego burmistrza oraz wywiad na żywo dla telewizji po koncercie na III Festynie Parafialnym „Pomóżmy Farze” w Kcyni 13 czerwca 2009 r.

NCz: Który z waszych występów zaliczacie do najbardziej udanych?
VeiN: Zdecydowanie występy podczas Dni Mroczy! Wspominamy je dobrze ze względu na panującą tam atmosferę. Mrotecka publiczność fantastycznie nas wtedy przyjęła.

NCz: Gdyby kiedyś nadarzyła wam się okazja zaprezentowania utworu VeiN przed innym sławnym wykonawcą lub zespołem, to kogo byście wybrali?
VeiN: Możliwości jest wiele, chyba jednak największym wyróżnieniem byłoby zagrać przed grupą Red Hot Chili Peppers.

NCz: Czy często zdarza wam się spotykać w takim składzie w innych okolicznościach niż próby?
VeiN: Tak. Jesteśmy zgraną grupą przyjaciół i spotykamy się dość często, o ile pozwala nam na to czas.

NCz: Czy w powiecie nakielskim bądź w samej Mroczy jest dobry klimat do dawania koncertów?
VeiN: Owocna działalność innych zespołów z powiatu nakielskiego, wskazać tu można choćby nakielską scenę muzyczną, pokazuje, że istnieje tu dosyć dobry klimat do grania preferowanego przez nas gatunku muzycznego. W naszej gminie sprawa jest bardziej skomplikowana, chociażby w związku z brakiem odpowiedniego pomieszczenia w MGOKiR do przeprowadzania prób. Jedno pomieszczenie – sala widowiskowa – nie pozwala na odbywanie prób zespołu w dogodnym dla nas, studentów czasie. Zwyczajowo przegrywamy z działalnością komercyjną ośrodka kultury. Kolejnym przykładem niewłaściwego klimatu w stosunku do naszego zespołu było niezaproszenie nas do udziału w dwudniowych jubileuszowych obchodach 620–lecia nadania praw miejskich miastu Mrocza. Pomimo naszych udanych koncertów w poprzednich latach na uroczystościach organizowanych przez gminę Mrocza. Zupełnym dla nas zaskoczeniem było także umieszczenie w najnowszym albumie „Mrocza. Miasto i Gmina” w rozdziale „Gmina to ludzie” zdjęcia zespołu… z Nakła. Biorąc pod uwagę naszą dotychczasową działalność, jest to dla nas zupełnie niezrozumiała sytuacja.

NCz: Zakładacie udział w jakimś telewizyjnym show, takim jak np. Mam talent, X factor, Must be the music? Czy raczej nie potrzebujecie wokół siebie i swojej muzyki szumu medialnego tego typu promocji zespołu?
VeiN: Nie bierzemy ich pod uwagę, gdyż nie potrzeba nam takiego medialnego rozgłosu. Ponadto znamy doświadczenia innych zaprzyjaźnionych muzyków próbujących swoich sił w tego typu programach.

NCz: Zdarza wam się spierać między sobą?
VeiN: Jak w każdym normalnym zespole także u nas dochodzi do spięć choćby na temat doboru repertuaru.

NCz: Jak wasi bliscy odbierają muzykę, którą gracie?
VeiN: Nie wszyscy podzielają nasz entuzjazm odnośnie do gatunku muzycznego, jaki wybraliśmy, lecz wspierają nas, jak tylko mogą, a także cieszą się, że posiadamy jakąś pasję i chcemy ją zgłębiać.

NCz: Jakie macie plany na przyszłość?
VeiN: Może to zabrzmi banalnie, ale chcemy nadal grać i rozwijać się muzycznie.

NCz: Dziękuję bardzo za rozmowę.
VeiN: My również dziękujemy.

Rozmawiała Paulina Kowalska

Aby tak dalej…

Budowa obwodnicy Mroczy, która jest priorytetem władz mroteckiej gminy, przebiega w bardzo dobrym tempie. Dość duży do niedawna problem z nadmiarem wody w jednej części budowy obwodnicy został rozwiązany. Na gotowej już ścieżce zaczyna się układanie krawężników.
Czytaj dalej