Tygodnik lokalny powiatu nakielskiego

Pozytywnie zakręcona

dsc_001930 lat – mało który zakład pracy może pochwalić się tak długim czasem funkcjonowania. Powód do dumy ma właścicielka nakielskiego Salonu Fryzjerskiego „Iga” Jadwiga Kropińska, która od 30 lat z powodzeniem prowadzi swój salon. Poniżej rozmowa z nią. Mówi w nim m.in. o historii salonu, jak i o fryzjerstwie.

– 30 lat.
– 30 lat własnej praktyki.
– Sama pani przyzna, że mało kto może pochwalić się takim stażem.
– Na pewno.
– Pani się udało.
– Trzeba wierzyć w siebie. Pracowałam w różnych czasach. Czasy ciężkie to komuna. Teraz jest dużo łatwiej. Nie było czym pracować. Farby trzeba było zdobywać po znajomościach. Nie było ich w sklepach, hurtowniach. W dużych miastach pewnie tak, ale nie w Nakle. Mąż dodawał mi wiary. Zajął się rachunkowością. Szło powoli. Wiara w siebie, no i z pewnością talent sprawiły, że salon rozwijał się. Szkolenia były rzadkością.
– Czy pani dzieci poszły w pani kierunku?
– Tak, syn prowadzi salon w Toruniu. Zaczynał ponad 20 lat temu. Razem się szkoliliśmy, bo pojawiły się takie możliwości.
– Co kiedyś trzeba było zrobić, aby zostać fryzjerem?
– Trudno było dostać się do dobrego fachowca. Uczyłam się w Złotowie. To była szkoła zawodowa, a potem praktyka. Tak jak teraz. Zaczynałam jako 14-letnia dziewczynka. Od samego początku wiedziałam, że to jest to. Dostałam się do wspaniałych mistrzów.

Więcej w papierowej wersji naszego tygodnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.